W miniony weekend we Włoszech odbyła się trzecia runda Rajdowych Mistrzostw Europy, znana jako Rally di Roma Capitale. W zawodach udział wziął łódzki kierowca Miko Marczyk, który niestety napotkał poważne trudności techniczne. Pomimo obiecującego startu, problemy z interkomem znacząco wpłynęły na wyniki reprezentanta ORLEN Teamu. Po zmaganiach w Rzymie, Marczyk zakończył rywalizację na dziesiątej pozycji.
Rajd Rzymu rozpoczął się pomyślnie dla Marczyka, który zajął 5. miejsce w kwalifikacjach oraz uplasował się na podium po pierwszym odcinku specjalnym. W sobotę jednak sytuacja uległa pogorszeniu, a kierowca z Łodzi zdołał zakończyć dzień na 11. lokacie. Niedzielne zmagania przyniosły mu awans na dziesiąte miejsce, lecz sytuacja techniczna, z jaką się zmagał, mocno utrudniła rywalizację na trasie.
Warto podkreślić, że Marczyk nie był jedynym polskim zawodnikiem, który doświadczył problemów. Jakub Matulka musiał wycofać się z rajdu z powodu kłopotów elektrycznych, co wskazuje na trudności, z jakimi musieli się zmierzyć polscy kierowcy podczas tej rundy. Po trzech rundach rywalizacji Miko Marczyk znajduje się na 11. pozycji w klasyfikacji generalnej ERC. Kolejna runda odbędzie się w Polsce, co z pewnością będzie dla niego okazją do poprawy wyników.
Źródło: Urząd Miasta Łódź
Oceń: Rajdowe Mistrzostwa Europy 2026: Miko Marczyk z problemami technicznymi w Rajdzie Rzymu
Zobacz Także



