Mecz pomiędzy Widzewem Łódź a GKS Katowice zakończył się niepowodzeniem dla łódzkiej drużyny, która przegrała w dramatycznej serii rzutów karnych po zaciętej rywalizacji. Wyzwanie miało na celu wyłonienie półfinalisty Pucharu Polski, a obie drużyny od długiego czasu czekały na ten moment. Gospodarze z Katowic przedstawili się w roli faworyta, jednak Widzew, mimo ambitnej postawy, nie potrafił przechylić losów meczu na swoją stronę. W końcu, po dogrywce, o wszystkim zadecydowały rzuty karne, w których górą okazali się katowiczanie.
Już od pierwszych minut spotkania Widzew Łódź starał się narzucić swój styl gry, prezentując intensywny pressing. Jednak to GKS jako pierwszy zdołał otworzyć wynik. Po nieco ponad pół godzinie gry, piłka trafiła do Lukasa Klemenza, który wpisał się na listę strzelców. Po tej stracie, Widzew z trudem próbował wrócić do swojej gry, a nadzieje na odwrócenie losów meczu były ograniczone. Gospodarze nie pozostawali jednak bez działań, pakując kilka groźnych akcji pod bramkę Bartłomieja Drągowskiego, które jednak zostały neutralizowane przez obronę.
Po przerwie Widzew Łódź podjął próbę agresywnego ataku, co przyniosło skutek w postaci wyrównania. Andi Zeqiri zdołał wpisać się na listę strzelców, co na chwilę przywróciło nadzieję kibicom. Mimo chaotycznego przebiegu gry, obie drużyny nie były w stanie przełamać impasu, co skierowało mecz do dogrywki. GKS Katowice, poprzez lepszą postawę w serii rzutów karnych, zdołał ostatecznie ukoronować swoje starania awansem do półfinału. Sytuacja ta została odnotowana po 22 latach oczekiwań, co z pewnością będzie miało swoje konsekwencje w dalszej grze obu ekip.
Źródło: Urząd Miasta Łódź
Oceń: Widzew Łódź nie awansuje do Pucharu Polski – porażka po rzutach karnych
Zobacz Także



